TEATR ROZBARK
UNDER THE DEAD TREE
koncepcja i choreografia: Anna Piotrowska
kreacja i wykonanie: Alexey Torgunakov, Szymon Dobosik
muzyka: Anna Piotrowska
Inspiracją do stworzenia kreacji „under the dead tree” jest postać tancerza, Alexeya Torgunakova w relacji do tajemniczej i silnej obecności Szymona Dobosika.
Choreografia dedykowana jego wrażliwości artystycznej, kulturze ruchu, otwartości i uważności na materię cielesności.
Praca ta zrodziła się głównie z obserwacji rozwijającej się emocjonalności tańca Alexeya Torgunakova, która wbrew pozorom nie jest pierwszoplanowa. Punktem wyjścia były ograniczenia, jakie człowiek tworzy sam sobie w życiu. Reszta przyszła
na drodze ewolucji materiału. Jak się okazuje, najczystszą drogą w obliczu śmierci – czego doświadczamy zazwyczaj pod koniec naszych dni – jest po prostu i tylko – MIŁOŚĆ. W czystej, najprostszej postaci. Jak mogę obserwować siebie, swoje myśli, swój kształt, swój przebieg? Jak mogę pokonywać swoje ograniczenia, które jako człowiek stworzony z umysłu projektuję,
daję się im zniewolić i ulec ich powierzchowności? Spieszmy się kochać siebie, a będziemy potrafili kochać innych i przyjmować miłość w każdej postaci.
UNDER THE DEAD TREE
koncepcja i choreografia: Anna Piotrowska
kreacja i wykonanie: Alexey Torgunakov, Szymon Dobosik
muzyka: Anna Piotrowska
Inspiracją do stworzenia kreacji „under the dead tree” jest postać tancerza, Alexeya Torgunakova w relacji do tajemniczej i silnej obecności Szymona Dobosika.
Choreografia dedykowana jego wrażliwości artystycznej, kulturze ruchu, otwartości i uważności na materię cielesności.
Praca ta zrodziła się głównie z obserwacji rozwijającej się emocjonalności tańca Alexeya Torgunakova, która wbrew pozorom nie jest pierwszoplanowa. Punktem wyjścia były ograniczenia, jakie człowiek tworzy sam sobie w życiu. Reszta przyszła
na drodze ewolucji materiału. Jak się okazuje, najczystszą drogą w obliczu śmierci – czego doświadczamy zazwyczaj pod koniec naszych dni – jest po prostu i tylko – MIŁOŚĆ. W czystej, najprostszej postaci. Jak mogę obserwować siebie, swoje myśli, swój kształt, swój przebieg? Jak mogę pokonywać swoje ograniczenia, które jako człowiek stworzony z umysłu projektuję,
daję się im zniewolić i ulec ich powierzchowności? Spieszmy się kochać siebie, a będziemy potrafili kochać innych i przyjmować miłość w każdej postaci.

Komentarze
Prześlij komentarz